|
Ryszarda Waśko w berlińskiej galerii Haus am Lützowplatz13-06-2009 / Autor: Grzegorz Mamońko
Ryszard Waśko w sposób znaczący rozpoczyna swoją drogę twórczą ok. 1971 r. wraz z przystąpieniem do Warsztatu Formy Filmowej, legendarnej grupy przy łódzkiej Filmówce (do której należeli min. Józef Robakowski, Paweł Kwiek oraz najsłynniejszy polski eksport filmowy, Zbigniew Rybczyński). To w czasie członkostwa w Warsztacie powstały rewolucyjne prace fotograficzne Waśki, takie jak "Fotografia czterowymiarowa" czy "Portret pocięty" oraz filmy: "Zaprzeczenie", "Prosto-Krzywo" i "30 sytuacji dzwiekowych". Warsztatowcy w latach 70-tych jako pierwsi w Polsce eksperymentowali ze sztuką wideo i instalacji. Waśko zrealizował wtedy znane video-instalacje takie jak "Róg", czy "Zmęczenie Mojej Nogi". Organizowane od 1974 r. na "własną rękę" wyjazdy na Zachód i nawiązywane tam kontakty z innymi artystami, przyczyniły się do tego, iż jako jeden z niewielu ówczesnych polskich artystów był reprezentowany na świecie przez zachodnią galerię, słynną galerię 'm' w Bochum, która lansowała wtedy takich artystów jak Richard Serra czy Arnulf Reiner. W 1980 roku, jako jedyny twórca zza tzw. Żelaznej Kurtyny wziął udział w wielkiej wystawie "Pier + Ocean (sztuka lat 70tych)", w Hayward Gallery w Londynie, która zainspirowała go do zorganizowania podobnej wystawy w Polsce. Gdy w 1981 roku zaprosił do Łodzi do udziału w pierwszej wystawie Konstrukcja w Procesie, m. in. Sol LeWitta, Richarda Longa, Richarda Serrę, Iana Dibbetsa, Carla Andre, Dana Grahama (i wielu innych twórców zapoznanych na zachodzie) i artyści ci przyjęli jego zaproszenie, to stała się rzecz wydawałoby się niemożliwa do zrealizowania, powstała bowiem pierwsza międzynarodowa wystawa sztuki współczesnej w Polsce, niezależna, zorganizowana poza strukturami państwowymi (które de facto kontrolowało wtedy wszystkie publiczne wydarzenia). Na przełomie lat 80-tych Waśko niejako przeniósł swoją sztukę ze sfery fotografii i filmu i wszedł na teren malarstwa, tworzenia nowego typu obiektów (które nazwał rzeźbami czasowymi) oraz wkroczył w działania z szeroko rozumianą przestrzenią (najdobitniej wyrażało się to w jego idei "ulicy"). Przejście od filmu do obrazu było dość płynne, albowiem pierwsze prace stanowiły próbę zapisu rzeczywistości filmowej w formie rysunków i obrazów na kartonie ("Film hipotetyczny", "Broken Film"). Gdy jednak na wskutek zaistniałej sytuacji politycznej w Polsce, Waśko został zmuszony do emigracji, twórczość jego zmieniła się diametralnie. W 1985 roku otrzymał stypendium DAAD i zamieszkał w Berlinie, gdzie otrzymał dość pokaźną pracownię i jego obrazy zaczęły wchodzić w przestrzeń (instalacja "Homage for the Street" zrealizowana dla Ruine der Künste w Berlinie). Jest to także okres pojawienia się nowych materiałów w jego dziełach, takich jak sadza, złoto i srebro czy wosk (cykl "Man in the night"). Przyjaźń z innymi berlińskimi artystami, a przede wszystkim z jednym z pionierów ruchu Fluxus - Emmettem Williamsem, czy znanym galerzystą René Blockiem wpłynęły pod koniec lat 80-tych znacznie na nowy etap twórczości i działalności Waśki. Niemniej ważkim elementem jego twórczości była nadal jego działalność artystyczno-kuratorska. W latach 1990 do 1992 roku był dyrektorem artystycznym P.S.1 Museum i Clocktower Gallery, jednych z najważniejszych wówczas placówek artystycznych w Nowym Jorku. W 1990 r. założył Międzynarodowe Muzeum Artystów pomyślane jako niezależne miejsce wystaw, spotkań, wymiany myśli – prowadzone przez artystów i dla artystów. W latach 90-tych Muzeum Artystów rozwinęło swoją sieć biur, m. in. w Nowym Jorku, Tel Avivie, Berlinie, Moskwie, Melbourne, poprzez które zrealizowało ponad 100 międzynarodowych wystaw i działań z udziałem setek artystów z całego świata. Efektem tych działań było także zainicjowane przez Waśkę renomowane Łódź Biennale 2004 i powstałe w wyniku tego Lodz Art Center w 2005 roku. Podczas gdy w latach 90-tych Waśko rozwijał w swojej twórczości idee poczęte na emigracji i wtedy powstały najbardziej znane jego instalacje z wykorzystaniem plastikowych róż ("Mały Różany Ogród" w Zachęcie w 1997 roku) oraz realizacje oparte na bezpośrednim działaniu, jak na przykład gotowanie zupy ("Meal for the Rich & Poor"), około 2000 roku artysta znowu sięgnął do swych "korzeni": do fotografii i filmu ("I am telling you a secret", "So What?"). Tym razem jednak nie były celem samym w sobie, a jedynie środkiem pomocniczym, nośnikiem informacji. Do głosu doszły także dawne doświadczenia związane z tradycyjnymi materiałami artystycznymi w postaci obrazów olejnych ("Intimate paintings", "Tv Stories") i enkaustycznych ("Bedtime Stories" i "Nasty Bedtime Stories"). Od 2008 roku Waśko ponownie mieszka w Berlinie i będzie to jego pierwsza wystawa indywidualna w tym mieście od 20 lat. Jest to także rzadka okazja do zobaczenia ekspozycji polskiego artysty w niepolskiej instytucji za granicą. |
Ostatnio sprzedane
Ostatnio komentowane
|
Bestsellery
|
Najlepiej oceniane
|
Najnowsze produkty
|
||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||